Gorillaz
Jest to zespół iście wirtualny - w przenośni i dosłownie. Jego najbardziej charakterystyczną cechą wizualną jest to, że nie istnieje on w rzeczywistości - konkretnie to jego muzycy. Występują oni pod przykrywką kreskówkowych bohaterów. Na koncertach grają muzykę na żywo, ale za kotarą, przed którą postawiony jest ogromny ekran - a na nim animacja koncertu. Ten nietypowy sposób istnienia wynalazł Damon Albarn oraz jego bliski kolega po fachu Jamie Hewlett i co ciekawe, postanowili zrobić to spontanicznie. Nie nastawiali się na sukces, ponieważ w głębi ducha uważali, że grupa nie istniejąca w rzeczywistości nie może być skazana na sukces. A jednak. Kiedy zaistnieli w 1998 roku faktycznie nie było o nich głośno, ale po wyprodukowaniu singla "Clint Eastwood" oraz opublikowaniu do niego teledysku bardzo szybko stali się jednym z najważniejszych zespół hip-hopowych, ale nie tylko, ponieważ Gorillaz to prawdziwy muzyczny miszmasz, w którym nie ma dominującego nurtu - a wykorzytują oni ich bardzo dużo - ale przyjęło się, że to właśnie hip-hop jest tym gatunkiem, który stanowi ich fundamenty. Grupa niedługo zakończy swoją działalność, a uwieńczy ją pełnometrażowym filmem o swojej historii.